Stoisko targowe ma granatową ścianę. Logo firmy jest granatowo-szare. Wykonawca nakleja je w oryginalnych kolorach i z drugiego końca hali widać tylko jasny fragment znaku. Nazwy firmy nie widać wcale.
Kontra rozwiązuje ten problem, zanim się pojawi. Przydaje się na ścianie stoiska, ciemnym slajdzie, oklejonym samochodzie i na zdjęciach. Nie zawsze jest cała biała: czasem sygnet zostaje w kolorze, a biały robi się tylko napis. Na zdjęciu kontrę stawia się na spokojnym, ciemnym fragmencie kadru, z zachowanym polem ochronnym.
W języku drukarni słowo „kontra” ma szersze znaczenie. Oznacza każdy jasny element wybrany z ciemnego tła, np. biały tekst na czarnym polu.
Dlaczego nie wystarczy odwrócić kolorów
Najprostszy pomysł to odwrócić kolory w programie graficznym, jak w negatywie. Efekt bywa dziwny: granat zamienia się w bladożółty, a jasny element znaku robi się ciemny i ginie w tle. Kontrę trzeba zaprojektować i obejrzeć na prawdziwym tle.
Swoje dokłada druk. Cienkie białe linie i drobne litery na ciemnym tle potrafią zalać się farbą, bo farba lekko rozlewa się na papierze. Dlatego w kontrze najcieńsze elementy bywają odrobinę pogrubione.
Kontra, wersja achromatyczna i monochromatyczna
Wersja achromatyczna to logo w czerni, bieli i szarościach, zwykle czarne na jasne tło. Monochromatyczna to logo w jednym kolorze. Kontra to wersja na ciemne albo kolorowe tło. Biała kontra jest więc też achromatyczna, ale w księdze znaku dostaje osobne miejsce, bo odpowiada na inne pytanie: co zrobić, gdy tło jest ciemne.