Biurko w czterech długościach, pięciu kolorach blatu i z trzema rodzajami nóg to 60 wariantów. Nikt nie zrobi zdjęć każdego z nich, a handlowiec co tydzień odpisuje na maile z pytaniem, czy jest wersja z białymi nogami. Konfigurator odwraca ten układ. Klient sam wybiera opcje, widzi wynik i pyta o konkretny produkt, a nie o „coś w tym stylu”.
Dobry konfigurator
- Najpierw duże decyzje. Rozmiar i typ na początku, kolor uchwytów na końcu. Zmiana wymiaru nie powinna kasować wszystkich wcześniejszych wyborów.
- Podgląd przy każdej zmianie. Obraz, a jeśli się da, także cena, zmieniają się od razu.
- Rysunek zamiast opisu. Kształt blatu czy typ nóg szybciej rozpoznać na ikonie niż w tabeli. Dla Itodi projektowaliśmy ikony konfiguratora.
- Reguły z produkcji. Konfigurator nie może pozwolić złożyć produktu, którego fabryka nie zrobi. Te zasady trzeba spisać z technologami, zanim powstanie pierwszy ekran.
- Wynik, który da się wysłać. Konfiguracja trafia do koszyka albo do zapytania, z pełną listą wybranych opcji. Na stronie PetCuisine partner wybiera rodzaj karmy, opakowanie i smak, a potem wysyła zapytanie.
Zdjęcia, rendery czy 3D
Podgląd można zbudować na kilka sposobów. Najprostsze są obrazy nakładane warstwami: blat na jednej, nogi na drugiej. Gotowe rendery dają jakość katalogu, ale każdą kombinację trzeba policzyć osobno. Model 3D liczony na żywo w przeglądarce (WebGL) pozwala obracać produkt i obsłuży tysiące kombinacji, tylko na starcie kosztuje najwięcej. Im więcej opcji, tym szybciej ten koszt się zwraca.
Przy meblach biurowych często używa się gotowego systemu pCon, który korzysta z danych udostępnianych przez producentów mebli. Na stronie Biurokoncept konfigurator pCon działa na karcie produktu, a gotowe konfiguracje trafiają do koszyka zapytań.