Handlowiec otwiera prezentację firmy na laptopie klienta. Nagłówki, które w biurze mieściły się w jednej linii, łamią się na dwie, a tekst wychodzi poza ramki. Na tym komputerze nie ma fontu marki, więc PowerPoint podstawił w jego miejsce inny. Prezentacja wygląda, jakby składał ją ktoś w pośpiechu.
Na co dzień krój i font znaczą to samo, w pracy to dwie różne rzeczy. Krój pisma to projekt liter, np. cała rodzina z odmianami. Font to plik, w którym ten projekt jest zapisany, zwykle jedna odmiana w jednym pliku. Różnica przypomina tę między utworem muzycznym a plikiem MP3 z jego nagraniem.
W polskich programach biurowych font nazywa się czcionką. Dawniej czcionka oznaczała metalowy słupek z jedną literą. Z takich słupków składano tekst do druku.
Formaty
- OTF i TTF: do instalacji w komputerze, w programach graficznych i biurowych.
- WOFF2: na strony internetowe, bo jest skompresowany i szybciej się pobiera.
- Font zmienny: jeden plik z całym zakresem odmian, np. od cienkiej po grubą.
Każda odmiana na stronie to zwykle osobny plik do pobrania. Pięć odmian tam, gdzie wystarczą dwie, spowalnia ładowanie i może pogorszyć wyniki Core Web Vitals.
Na co uważać
Każdy font ma licencję i nie zawsze obejmuje ona wszystko. Płatna licencja na komputer zwykle nie pozwala osadzić fontu na stronie ani w aplikacji, a liczba stanowisk ma znaczenie. Darmowe fonty bywają darmowe tylko do użytku prywatnego. Szczegóły opisuje hasło licencja fontu.
Do drukarni zwykle nie wysyła się plików fontów. Wysyła się PDF do druku z fontami osadzonymi w środku albo zamienionymi na krzywe. Drukarnia nie potrzebuje wtedy fontów marki, a pliki fontów nie krążą po cudzych dyskach.