Handlowiec wozi katalog w aucie i wyjmuje go na każdym spotkaniu. Po kilku tygodniach okładka ma przetarte rogi, a na ciemnym tle każda rysa robi się jasna. Folia przyjmuje te otarcia na siebie. Foliuje się więc zwykle to, co często przechodzi przez ręce: okładki katalogów, teczki, wizytówki, karty menu.
Błysk, mat czy soft touch
- Folia błyszcząca podbija kolory i kontrast zdjęć. Odbija też światło, przez co pod lampą czyta się ją gorzej.
- Folia matowa wycisza kolory i nie daje odblasków. To dobre tło dla lakieru wybiórczego, który błyszczy tylko w wybranych miejscach.
- Soft touch to mat o aksamitnym, lekko gumowym dotyku. Trafia na okładki i opakowania marek premium. Na ciemnych, pełnych tłach łatwiej na nim o widoczne rysy, a drukarnie mają na to folie odporne na zarysowania.
Foliowanie a złota folia
W rozmowie o druku słowo „folia” znaczy kilka różnych rzeczy. Foliowanie pokrywa cały arkusz przezroczystą warstwą. Złote albo srebrne logo to hot stamping: metaliczna folia zostaje tylko tam, gdzie dociśnie ją matryca. Bywa też, że „foliowaniem” drukarnia nazywa pakowanie gotowych druków w folię, np. katalogów do wysyłki. W zamówieniu pisz więc konkretnie: „folia mat 1+0” albo „hot stamping, srebro”.
Ograniczenia folii
Foliowaną okładkę z grubego papieru trzeba przed złożeniem zbigować. Bez tego na zgięciu papier pod folią pęka, a sama folia potrafi odejść.
Na folii trudno pisać zwykłym długopisem. Formularze, kupony i karty, na których ktoś ma coś wpisać, zostaw bez niej.
Folia jest z tworzywa sztucznego i foliowany papier trudniej przetworzyć niż czysty. Jeśli marka mówi o ekologii, ten wybór też jest częścią jej komunikacji.