Ta nazwa bywa myląca. W szkołach wzornictwa projektowanie produktu to projektowanie przedmiotów: krzeseł, lamp, obudów urządzeń. W branży cyfrowej product design to projektowanie aplikacji, platform i serwisów, z których ludzie korzystają na co dzień, a firma na nich zarabia albo dzięki nim oszczędza czas.
Od projektu strony różni go czas życia. Strona firmowa ma premierę i potem zmienia się od czasu do czasu. Produkt cyfrowy, np. panel dla klientów albo system zamówień dla partnerów, rozwija się bez przerwy: dochodzą funkcje, zmieniają się użytkownicy i ich nawyki. Dlatego projektuje się go jak system, a nie jak zestaw ekranów.
Z czego się składa
- Research. Rozmowy z użytkownikami, analiza danych i konkurencji. Co ludzie naprawdę robią, a nie co deklarują.
- Zdefiniowanie problemu. Co produkt ma rozwiązać i po czym poznać, że rozwiązał.
- Projektowanie. Ścieżki, makiety i wygląd ekranów, czyli UX i UI.
- Testy. Prototyp trafia do ludzi, zanim trafi do programistów.
- System. Design system, czyli wspólna biblioteka elementów i zasad, z której korzystają projektanci i programiści.
Product design a UX i UI
UX i UI to części product designu. Product designer patrzy szerzej: na cele biznesowe, koszty wdrożenia i kolejność, w jakiej funkcje mają powstawać. Często zaczyna od MVP, czyli najmniejszej wersji, która sprawdzi pomysł na prawdziwych użytkownikach.
Tu najbardziej widać, że design i IT muszą pracować przy jednym stole. Ekran, którego nie da się sensownie zaprogramować, albo dziurawa funkcja wracają jako koszt przy każdej kolejnej wersji.