Strona na WordPressie składa podstronę na bieżąco. Serwer pobiera treść z bazy danych, uruchamia kod motywu i wtyczek i dopiero wtedy wysyła gotowy HTML. Pamięć podręczna (cache) skraca tę drogę, ale baza danych i panel logowania dalej działają na serwerze. Strona statyczna składa wszystko raz, przy publikacji. Generator buduje komplet plików, a serwer tylko je podaje.
Statyczna nie znaczy nieruchoma. Na takiej stronie działają animacje, filmy, a nawet sceny 3D w WebGL. Słowo „statyczna” mówi o tym, jak serwer wysyła stronę, a nie o tym, co na niej widać.
Kiedy ma sens
Jako strona statyczna działa fluostudio.pl, które przenieśliśmy ze starego WordPressa. Treść trzymamy w plikach Markdown, a generator Astro buduje z nich stronę. Na serwerze nie ma panelu, do którego ktoś mógłby się włamać, ani wtyczek czekających na aktualizację.
Taka strona zwykle szybko się ładuje, co pomaga w Core Web Vitals, i mało kosztuje w utrzymaniu. Pasuje do stron, które zmieniają się rzadko, do landing page pod kampanię, do dokumentacji i do serwisów, w których szybkość i bezpieczeństwo liczą się bardziej niż wygoda edycji.
Ograniczenia
- Edycja. Bez panelu treść zmienia się w plikach. Zespół, który pracuje z kodem, nie ma z tym problemu, dział marketingu zwykle ma. Da się to połączyć: stronę statyczną można zasilać treścią z CMS-a typu headless, w którym redaktor ma zwykły panel.
- Funkcje na żywo. Koszyk, konta klientów czy wyszukiwarka w tysiącach produktów potrzebują serwera albo zewnętrznej usługi. Nawet formularz kontaktowy ktoś musi odebrać: zewnętrzna usługa albo mała funkcja na serwerze.
- Przenosiny. Przy zmianie technologii adresy podstron często się zmieniają. Bez przekierowań 301 nowa strona traci ruch, który zbierała stara.
Klientom, których marketing codziennie coś zmienia na stronie, częściej proponujemy więc WordPressa.