W skrócie
WordPress i Astro to dwa różne sposoby na stronę firmy. WordPress daje panel, w którym zespół sam zmienia treści i od razu widzi efekt. Astro buduje stronę z gotowych plików, bez panelu, bez PHP i bez bazy danych na serwerze.
Większość stron dla klientów robimy na WordPressie, a własną stronę fluostudio.pl przenieśliśmy z WordPressa na Astro. Oba rozwiązania znamy z pracy i oba polecamy, tylko do innych sytuacji.
- WordPress ma sens, gdy treść zmienia się często, edytuje ją kilka osób z marketingu, a strona potrzebuje funkcji na żywo, takich jak sklep, konta klientów albo rezerwacje.
- Astro ma sens, gdy strona zmienia się rzadko albo w przewidywalnym rytmie, a liczą się szybkość, bezpieczeństwo i niskie koszty utrzymania.
- Oba naraz to WordPress jako panel do treści i Astro jako strona, którą widzą odwiedzający. Ten układ pasuje do dużych serwisów z własną redakcją.
Dalej porównujemy je punkt po punkcie: od edycji treści i wersji językowych, przez formularze, SEO i bezpieczeństwo, po koszty i ludzi, którzy będą przy stronie pracować.
Jak działa WordPress
WordPress to darmowy i otwarty system zarządzania treścią (CMS). Według W3Techs działa na nim około 40% wszystkich stron w internecie.
Strona na WordPressie powstaje w chwili wizyty. Serwer pobiera treść z bazy danych, uruchamia kod motywu i wtyczek w PHP i dopiero wtedy wysyła gotową podstronę. Pamięć podręczna (cache) skraca tę drogę, ale baza danych i panel logowania dalej działają na serwerze.
Siłą WordPressa jest panel i to, co da się do niego dołożyć. Redaktor loguje się w przeglądarce, zmienia tekst, zapisuje i zmiana jest na stronie. Wtyczek są dziesiątki tysięcy: sklep na WooCommerce, wersje językowe, formularze, integracje z CRM-em i newsletterem.
Jak działa Astro
Astro to darmowy i otwarty framework do budowy stron w JavaScripcie. Treść leży w plikach, najczęściej w Markdownie, albo przychodzi z zewnętrznego CMS-a. Przy publikacji Astro buduje z niej komplet gotowych plików HTML, a serwer tylko je podaje. Tak powstaje strona statyczna.
Na serwerze nie ma PHP, bazy danych ani panelu logowania. Pliki może podawać sieć serwerów rozsianych po świecie (CDN), u wielu dostawców w darmowym planie. Strona nie potrzebuje więc klasycznego hostingu z PHP i bazą danych, który ktoś musi aktualizować.
Słowo „statyczna” mówi o tym, jak serwer wysyła stronę, a nie o tym, co na niej widać. Na stronie z Astro działają animacje, filmy, formularze i wyszukiwarka. Gdy trzeba czegoś na żywo, na przykład wysłać maila z formularza, Astro korzysta z małej funkcji na serwerze albo z zewnętrznej usługi.
Astro potrafi też składać wybrane podstrony na serwerze w chwili wizyty, tak jak WordPress. Wtedy jednak wraca serwer, o który trzeba dbać. W tym tekście porównujemy najczęstszy wariant: stronę w całości statyczną.
Najważniejsza różnica: kiedy powstaje strona
WordPress składa podstronę przy każdej wizycie. Astro składa ją raz, przy publikacji. Z tej jednej różnicy wynika prawie wszystko inne.
- Zmiana w WordPressie jest widoczna od razu po zapisaniu. W Astro po każdej zmianie strona buduje się od nowa, zwykle automatycznie i w kilka minut.
- WordPress potrzebuje serwera, który przez cały czas uruchamia PHP i bazę danych. Astro potrzebuje tylko miejsca na pliki.
- W WordPressie każda wizyta to praca dla serwera. Gotowe pliki z Astro serwer wysyła od razu, także przy dużym ruchu.
- W WordPressie drogą ataku bywa panel, PHP i każda wtyczka. Na serwerze ze stroną z Astro nie ma panelu ani bazy, więc chronić trzeba przede wszystkim konta, z których publikuje się stronę, i formularze.
Porównanie w tabeli
Tabela zbiera różnice w pięciu grupach. Każdy wiersz zależy też od wykonania: zaniedbany WordPress i źle zbudowana strona na Astro mają wiele wspólnych problemów. Szczegóły są w kolejnych częściach tekstu.
| Cecha | WordPress | Astro |
|---|---|---|
| Treść i edycja | ||
| Jak powstaje podstrona | Przy każdej wizycie, z bazy danych i kodu PHP, z pomocą pamięci podręcznej | Raz, przy publikacji, jako gotowy plik HTML |
| Edycja treści | Panel w przeglądarce, zmiana widoczna od razu | Pliki w repozytorium: zmianę robi programista albo asystent AI, opcjonalnie panel CMS |
| Kto zwykle edytuje | Marketing i redakcja, bez programisty | Agencja, zespół techniczny albo marketing przez czat z asystentem AI |
| Publikacja zmiany | Od razu po zapisaniu | Po zbudowaniu strony, zwykle w kilka minut, z podglądem na wersji testowej |
| Wersje robocze i akceptacja | Wersje robocze, role (redaktor, autor), publikacja zaplanowana na godzinę | Zmiana na osobnej gałęzi z podglądem, akceptacja w repozytorium, publikacja o zadanej godzinie |
| Typy treści | Typy wpisów, taksonomie i własne pola, ustawiane w panelu | Kolekcje z opisanymi polami, sprawdzane przy każdej budowie strony |
| Wygląd i układ | Motyw i bloki, z których redaktor sam składa podstrony | Komponenty w kodzie, nowe układy robi programista albo asystent AI |
| Wersje językowe | Wtyczka, na przykład WPML albo Polylang, tłumaczenie w panelu | Wbudowane adresy dla języków, tłumaczenia w plikach |
| Zdjęcia | Biblioteka mediów, rozmiary przy wgraniu, kompresja z wtyczki | Zmniejszanie, WebP lub AVIF i leniwe ładowanie przy budowie strony |
| Funkcje | ||
| Formularze | Wtyczka, zgłoszenia na maila i w panelu | Mała funkcja na serwerze albo zewnętrzna usługa |
| Wyszukiwarka | Wbudowana, lepsza z wtyczką | Indeks budowany przy publikacji, działa w przeglądarce |
| Sklep, konta, rezerwacje | WooCommerce i wtyczki, wszystko w jednym panelu | Osobna platforma albo podstrony składane na serwerze |
| Integracje | Gotowe wtyczki do CRM-u, newslettera i ERP | Dane z API pobierane przy budowie albo przez funkcje |
| Widoczność | ||
| SEO | Wtyczka SEO z polami na tytuł i opis w panelu | Tytuły i opisy w plikach, mapa strony i dane strukturalne z kodu |
| Przekierowania | Wtyczka albo konfiguracja serwera | Plik przekierowań u dostawcy hostingu |
| Roboty AI | Gotowy HTML, llms.txt z wtyczki | Gotowy HTML, llms.txt i wersje Markdown ze skryptu przy budowie |
| Technika i bezpieczeństwo | ||
| Serwer | Hosting z PHP i bazą danych | Same pliki, często z sieci CDN |
| Szybkość | Zależy od motywu, wtyczek, hostingu i pamięci podręcznej | Gotowe pliki i mało JavaScriptu, spowolnić mogą ciężkie zdjęcia i skrypty |
| Duży ruch | Pamięć podręczna i mocniejszy serwer | Sieć CDN bez dodatkowych ustawień |
| Bezpieczeństwo | Panel, PHP i wtyczki trzeba pilnować, dobrze utrzymany WordPress jest bezpieczny | Bez panelu i bazy na serwerze, chronić trzeba konta dostępu i formularze |
| Kopie zapasowe | Baza danych i pliki, kopie trzeba robić i sprawdzać | Repozytorium i poprzednie wdrożenia, powrót do starszej wersji jednym kliknięciem |
| Utrzymanie | Regularne aktualizacje rdzenia, motywu, wtyczek i PHP | Narzędzia aktualizuje się przy kolejnych zmianach, na serwerze nie ma kodu do łatania |
| Historia zmian | Wersje wpisów i stron w panelu | Każda zmiana zapisana w Git, z autorem i możliwością cofnięcia |
| Dostępność | Zależy od motywu i wtyczek | Zależy od kodu, pełna kontrola nad HTML-em |
| Koszty i ludzie | ||
| Na start | Gotowy motyw najtaniej, własny motyw jak każdy projekt pod markę | Jak własny motyw, gotowych motywów jest mniej |
| Koszty stałe | Hosting z PHP i bazą danych oraz opieka nad aktualizacjami | Hosting plików zwykle tani albo w darmowym planie, płaci się za konkretne zmiany |
| Licencje | Płatne wtyczki zwykle z roczną licencją | Zwykle brak, narzędzia są darmowe |
| Wykonawcy | Bardzo wielu, łatwo znaleźć kogoś na zastępstwo | Mniej wyspecjalizowanych firm, ale to zwykły HTML, CSS i JavaScript |
Edycja i publikacja treści
W WordPressie redaktor loguje się do panelu, otwiera podstronę w edytorze, zmienia tekst albo zdjęcie i klika „Zaktualizuj”. Może zapisać wersję roboczą, obejrzeć podgląd i ustawić publikację na konkretną godzinę. Role decydują, kto co może: autor pisze, redaktor publikuje, administrator zmienia ustawienia. Każda zapisana wersja wpisu zostaje w historii.
W Astro nie ma panelu, ale zmiana treści nie wymaga znajomości kodu. Są trzy drogi.
- Zmianę robi programista albo agencja. Wysyłacie maila z poprawką, ktoś zmienia plik i publikuje. Tak działa też wiele stron na WordPressie, gdy nikt w firmie nie chce się logować do panelu.
- Zmianę opisujecie asystentowi AI. Stronę łączy się z czatem, który ma dostęp do jej repozytorium. Piszecie zwykłym językiem, na przykład: „W Wigilię jesteśmy otwarci od 8 do 12” albo „Dodaj nową realizację z tymi zdjęciami”. Asystent przygotowuje zmianę, strona buduje się w wersji testowej, a Wy ją oglądacie. Publicznie zmiana pojawia się dopiero wtedy, gdy ktoś ją zatwierdzi.
- Treść przychodzi z panelu. Redaktor pracuje w panelu CMS typu headless, a Astro pobiera z niego treść przy budowie strony. Panelem może być nawet WordPress. Więcej o tym niżej, przy trzeciej drodze.
Wersje robocze, akceptacja i planowanie też działają, tylko inaczej. Każda zmiana powstaje na osobnej gałęzi repozytorium i dostaje własny adres z podglądem. Akceptacja to zatwierdzenie tej zmiany, a każda zmiana ma autora i opis, więc wiadomo, kto, co i dlaczego zmienił. Publikację na konkretną godzinę robi zaplanowana budowa strony.
Pierwsze dwie drogi pasują do stron, które zmieniają się rzadko. Gdy marketing publikuje codziennie, wygodniejszy jest panel.
Typy treści i kolekcje
Strona firmy to zwykle kilka rodzajów treści: podstrony, wpisy na blogu, realizacje, produkty, oferty pracy. Oba narzędzia pozwalają opisać każdy rodzaj osobno, z własnymi polami, i budować z nich listy.
W WordPressie rodzaj treści to typ wpisu (custom post type). Realizacja może mieć pola na klienta, branżę i galerię zdjęć, a obok kategorii i tagów da się dodać własne taksonomie, na przykład „usługa” i „branża”. Pola dodaje się zwykle wtyczką ACF. Listy i filtry składa zapytanie do bazy danych w chwili wizyty, więc nowa realizacja pojawia się na liście zaraz po zapisaniu.
W Astro ten sam rodzaj treści to kolekcja: folder plików, po jednym na realizację, wpis albo hasło. Każda kolekcja ma opis pól, czyli schemat: które pola są wymagane, jakiego są typu i do czego odsyłają. Przy budowie strony Astro sprawdza każdy plik. Gdy brakuje wymaganego pola albo link prowadzi do realizacji, której nie ma, strona się nie opublikuje, a błąd wskaże konkretny plik.
Z kolekcji robi się to samo co w WordPressie. Sortowanie po dacie albo po własnej kolejności, filtry po usłudze i branży, strony kategorii, paginacja, „podobne realizacje” liczone po wspólnych tagach, powiązania między kolekcjami. Różnica jest taka, że wszystko liczy się raz, przy budowie, a odwiedzający dostaje gotowe listy. Na fluostudio.pl kolekcjami są wpisy bloga, realizacje i hasła słownika pojęć, a listy realizacji po usługach i branżach generują się same.
Kolekcja nie musi leżeć w plikach. Astro potrafi pobrać ją z zewnętrznego CMS-a, z arkusza albo z API sklepu, a resztę strony obsłużyć tak samo.
Wygląd: motyw, bloki i komponenty
W WordPressie za wygląd odpowiada motyw. Gotowy motyw kupuje się tanio i dostosowuje, własny programuje się pod projekt. Redaktor składa podstrony z bloków w edytorze, w dobrze zrobionym motywie z bloków zaprojektowanych pod markę. Kreatory stron dają więcej swobody, ale ładują dużo kodu i wiążą treść z kreatorem. Dlatego przy stronach firm budujemy własne motywy.
W Astro wygląd składa się z komponentów: nagłówek, karta realizacji, galeria, formularz. Każdy komponent to kawałek kodu z własnym stylem, używany w wielu miejscach. Tam, gdzie potrzebna jest interakcja, można wstawić komponent napisany w React, Vue albo Svelte, a reszta strony zostaje bez JavaScriptu. Ten układ nazywa się architekturą wysp.
Najważniejsza różnica dla zespołu: w WordPressie redaktor sam przestawia bloki i dodaje sekcje. W Astro nowy układ podstrony robi programista albo asystent AI, a redaktor zmienia treść w istniejących szablonach. Gotowych motywów do Astro jest mniej i są raczej punktem wyjścia dla programisty niż produktem do kliknięcia.
Wersje językowe
Strona wielojęzyczna działa w obu rozwiązaniach, tylko inaczej się nią zarządza.
W WordPressie wersje językowe daje wtyczka, najczęściej WPML albo Polylang. Każda podstrona ma w panelu swoje tłumaczenia połączone ze sobą, tłumacz pracuje w tym samym panelu co redaktor, a wtyczka dba o przełącznik języków i adresy. To wygodne, ale wtyczka językowa bywa jedną z cięższych w WordPressie i trzeba ją aktualizować razem z resztą.
W Astro obsługa języków jest wbudowana. Astro ustawia adresy dla każdego języka, na przykład z przedrostkiem /en/, wskazuje język domyślny i to, co pokazać, gdy tłumaczenia jeszcze nie ma. Tłumaczenia leżą w plikach obok wersji polskiej: osobny plik na każdy wpis albo jeden plik z tekstami strony na każdy język. Pliki można wysłać tłumaczowi albo przetłumaczyć półautomatycznie, a historia zmian pokazuje, które zdania zmieniły się od ostatniego tłumaczenia. Przy budowie da się sprawdzić, czy w tłumaczeniu niczego nie brakuje. Wersja językowa może też stać na osobnej domenie jako osobny build.
Zdjęcia i filmy
W WordPressie zdjęcia trafiają do biblioteki mediów. Przy wgraniu WordPress tworzy kilka rozmiarów, a kompresję i nowsze formaty, takie jak WebP, dokłada wtyczka albo hosting. Wygodne, ale łatwo wgrać zdjęcie prosto z aparatu, które waży kilka megabajtów.
W Astro zdjęcia optymalizuje się przy budowie strony. Astro zmniejsza je do potrzebnych rozmiarów, zamienia na WebP albo AVIF, dopisuje wymiary i ustawia leniwe ładowanie. Redaktor nie musi o tym pamiętać, bo zasady są w kodzie. Przy dużej liczbie filmów i plików do pobrania wygodniej trzymać je w osobnym magazynie plików, bo repozytorium rośnie z każdą wersją.
Formularze, wyszukiwarka i sklep
Tu widać, że WordPress ma serwer, a strona statyczna nie.
Formularze. W WordPressie formularz robi wtyczka, a zgłoszenia trafiają na maila i do panelu. W Astro formularz wysyła dane do małej funkcji na serwerze u dostawcy hostingu albo do zewnętrznej usługi, która wysyła maila i może zapisać zgłoszenie. Na fluostudio.pl formularze działają przez taką funkcję, z ochroną przed botami i wysyłką maili przez zewnętrzną usługę.
Wyszukiwarka. WordPress ma wbudowaną, prostą wyszukiwarkę, a lepszą daje wtyczka. W Astro indeks wyszukiwania powstaje przy budowie strony i działa w przeglądarce, bez serwera. Przy tysiącach produktów z filtrami w obu przypadkach sprawdza się zewnętrzna usługa wyszukiwania.
Sklep, konta i rezerwacje. Tu WordPress ma wyraźną przewagę. WooCommerce, konta klientów, strefy dla zalogowanych i rezerwacje to gotowe wtyczki w jednym panelu. Strona na Astro potrzebuje do tego osobnej platformy, na przykład sklepu w innym systemie, albo podstron składanych na serwerze.
Integracje. WordPress łączy się z CRM-em, newsletterem czy ERP gotowymi wtyczkami. Astro pobiera dane z API przy budowie, na przykład listę produktów albo ofert pracy, a dane wysyłane przez odwiedzających przekazuje przez funkcje.
SEO i roboty AI
Google ocenia treść, strukturę i szybkość strony, a nie narzędzie, w którym ją zbudowano. Oba rozwiązania mogą mieć dobre SEO.
W WordPressie wtyczka SEO daje redaktorowi pola na tytuł i opis, robi mapę strony i dane strukturalne. To wygodne, ale jakość HTML-u zależy od motywu i wtyczek, które potrafią dokładać zbędny kod.
W Astro tytuły i opisy leżą w plikach treści, mapę strony robi integracja, a dane strukturalne są w kodzie. HTML jest dokładnie taki, jaki napisał programista. Przy budowie da się sprawdzić, czy każda podstrona ma opis i czy żaden link wewnętrzny nie prowadzi donikąd.
Przekierowania 301 w WordPressie ustawia się wtyczką albo w konfiguracji serwera, a przy stronie z Astro w pliku przekierowań u dostawcy hostingu.
Część robotów, które zbierają treści dla narzędzi AI, nie uruchamia JavaScriptu i czyta tylko to, co jest w HTML-u. WordPress i Astro wysyłają gotowy HTML, więc obie technologie wypadają tu dobrze. Kłopot mają strony, które treść dociągają dopiero skryptem. Plik llms.txt i wersje podstron w Markdownie da się dodać w obu: w WordPressie wtyczką, w Astro skryptem przy budowie.
Bezpieczeństwo i kopie zapasowe
WordPress jest popularny, więc często pada celem ataków. Według zestawień Patchstack ponad 90% znanych luk w ekosystemie WordPressa dotyczy wtyczek, a sam rdzeń ma ich niewiele. Do tego dochodzą próby zgadywania haseł do panelu i stare wersje PHP na serwerze. Bezpieczny WordPress to mało wtyczek, regularne aktualizacje, logowanie z drugim składnikiem, zapora aplikacji i kopie zapasowe trzymane poza serwerem. Kopia się liczy, gdy ktoś sprawdził, że da się z niej odtworzyć stronę.
Strona na Astro nie ma na serwerze panelu, bazy danych ani PHP, więc te drogi ataku znikają. Zostają inne. Konta w repozytorium, u dostawcy hostingu i domeny trzeba chronić drugim składnikiem. Formularze trzeba zabezpieczyć przed spamem i sprawdzać dane, które przychodzą. Paczki, z których buduje się stronę, warto aktualizować przy kolejnych pracach. Kopią zapasową jest samo repozytorium z całą historią, a dostawca hostingu trzyma poprzednie wdrożenia, więc powrót do wczorajszej wersji to jedno kliknięcie.
Jest jeszcze sprawa danych. WordPress trzyma zgłoszenia z formularzy i konta użytkowników w bazie na serwerze. Strona statyczna zwykle niczego takiego nie przechowuje, chyba że ktoś świadomie zapisuje zgłoszenia w osobnym miejscu.
Szybkość i duży ruch
WordPress bez pamięci podręcznej przy każdej wizycie uruchamia PHP i pyta bazę danych. Z wtyczką do cache i siecią CDN dobrze zrobiony WordPress jest szybki. Zwalniają go zwykle kreatory stron, dziesiątki wtyczek i ciężki motyw. Przy nagłym skoku ruchu, na przykład w czasie kampanii, potrzebuje pamięci podręcznej i mocniejszego serwera.
Astro wysyła gotowe pliki i domyślnie dokłada bardzo mało JavaScriptu. Sieć CDN podaje je z serwera najbliżej odwiedzającego, a skok ruchu nie wymaga żadnych zmian. To dobry punkt wyjścia do Core Web Vitals.
W obu przypadkach najczęściej spowalniają te same rzeczy: zdjęcia bez kompresji, filmy wgrane w pełnej jakości i skrypty zewnętrzne, na przykład czaty, mapy i narzędzia analityczne.
Utrzymanie i aktualizacje
WordPress aktualizuje drobne wersje rdzenia sam. Wtyczki, motyw i większe wersje wymagają uwagi: ktoś musi je zainstalować, sprawdzić, czy nic się nie rozsypało, i pilnować wersji PHP u dostawcy hostingu. Porzucona wtyczka bez aktualizacji to ryzyko, którego nie widać, dopóki nie jest za późno. Dlatego WordPress najlepiej działa z regularną opieką.
Strona na Astro to pliki. Jeśli nikt jej nie zmienia, nic nie trzeba aktualizować, a strona działa tak samo. Astro i paczki aktualizuje się przy kolejnych pracach. Duże wersje Astro wychodzą mniej więcej raz w roku i czasem wymagają poprawek w kodzie.
Czas budowy rośnie z liczbą podstron. Fluostudio.pl ma ponad 350 podstron i buduje się w minutę do dwóch. Przy dziesiątkach tysięcy podstron budowa trwa dłużej i część z nich lepiej składać na serwerze.
Koszty na start i w kolejnych latach
Na start najtańszy jest WordPress na gotowym motywie. Własny motyw WordPress i strona na Astro kosztują podobnie, bo w obu przypadkach to projekt i programowanie pod markę.
W kolejnych latach koszty rozkładają się inaczej. WordPress to hosting z PHP i bazą danych, roczne licencje płatnych wtyczek (pola, formularze, wersje językowe), opieka nad aktualizacjami i czasem płatna ochrona. Strona na Astro to hosting plików, często w darmowym planie, zwykle bez licencji. Płaci się za konkretne zmiany: programiście, agencji albo za abonament asystenta AI.
Rachunek zależy od rytmu zmian. Przy rzadkich zmianach Astro zwykle wychodzi taniej w utrzymaniu. Przy codziennych zmianach panel WordPressa oszczędza czas zespołu, a czas zespołu też kosztuje.
Kto będzie przy tym pracował
Przy WordPressie łatwo o wykonawcę. Agencji i programistów są tysiące, więc stronę da się przekazać komuś innemu, o ile motyw jest uporządkowany i opisany.
Wyspecjalizowanych firm od Astro jest mniej. Strona na Astro to jednak zwykły HTML, CSS, JavaScript i pliki Markdown, które zna każdy programista front-end. Treść w plikach łatwo przenieść, a repozytorium należy do Was. Proste zmiany potrafi przygotować asystent AI, więc do codziennych poprawek nie zawsze potrzebny jest programista.
Kiedy wybrać WordPressa
WordPress to dobry wybór, gdy:
- Treść zmienia się często. Aktualności, oferty pracy, wydarzenia, nowe produkty. Kilka osób publikuje co tydzień i nie chce na nikogo czekać.
- Marketing chce sam składać podstrony. W dobrze zrobionym motywie redaktor układa nową stronę z gotowych bloków i od razu widzi efekt. Marketing Dawtony składa nowe podstrony z 33 bloków, a zespół Porta PRO ma ich do dyspozycji 53.
- Strona potrzebuje funkcji na żywo. Sklep, konta klientów, rezerwacje, płatności, wyszukiwarka w tysiącach produktów.
- Wiele podstron korzysta ze wspólnych danych. W Intima Clinic wspólny cennik z 290 pozycjami zasila 140 małych cenników przy usługach, a cenę zmienia się w jednym miejscu.
- Zespół zna już WordPressa. Przejście na inne narzędzie to koszt, który musi się zwrócić.
Warunek jest jeden: WordPress musi być dobrze zrobiony i dobrze utrzymany. Własny motyw zamiast przeładowanego szablonu, mało wtyczek, regularne aktualizacje i ktoś, kto o to dba.
Kiedy wybrać Astro
Astro to dobry wybór, gdy:
- Strona zmienia się rzadko. Tak wygląda wiele stron firmowych: oferta, realizacje, zespół, kontakt. Zmiany przychodzą kilka razy w miesiącu albo rzadziej.
- Nikt nie chce pilnować panelu. Na serwerze nie ma wtyczek czekających na aktualizację ani panelu, do którego ktoś mógłby się włamać. Strona, której nikt nie dotyka przez pół roku, nie zbiera zaległych aktualizacji.
- Liczy się szybkość. Gotowe pliki z sieci CDN ładują się szybko także przy dużym ruchu.
- Koszty utrzymania mają być niskie. Hosting plików często mieści się w darmowym planie, a zamiast stałej opieki nad aktualizacjami płacicie za konkretne zmiany.
- Strona ma długo działać w tej samej formie. Strona kampanii, dokumentacja produktu, serwis marki, który odświeża się raz na jakiś czas.
Fluostudio.pl działa na Astro. Treść trzymamy w plikach, zmiany przygotowujemy w repozytorium i przed publikacją oglądamy je na wersji testowej strony.
Ograniczenia też trzeba znać:
- Zmiana nie jest widoczna od razu. Strona buduje się od nowa po każdej zmianie, zwykle kilka minut.
- Redaktor nie składa nowych układów sam. Zmienia treść w istniejących szablonach, a nowe robi programista albo asystent AI.
- Funkcje na żywo trzeba dobudować. Formularz kontaktowy ktoś musi odebrać, a sklep czy konta klientów to już osobny system.
Trzecia droga: headless WordPress
Oba rozwiązania da się połączyć. WordPress zostaje panelem do treści, ale odwiedzający go nie widzą. Stronę buduje Astro i pobiera treść z WordPressa przez API. Taki układ nazywa się headless WordPress.
Redakcja pracuje w znanym panelu, strona działa szybko, a panel może stać pod osobnym adresem, schowany przed światem. Cena to dwa systemy do utrzymania zamiast jednego. WordPress dalej potrzebuje aktualizacji, a wtyczki, które zmieniają wygląd strony, przestają działać, bo wygląd robi Astro. Po każdej zmianie w panelu strona musi się przebudować, więc zmiana pojawia się po kilku minutach.
Ten układ ma sens przy dużych serwisach, w których redakcja dużo publikuje, a szybkość i bezpieczeństwo są ważne. Przy typowej stronie firmowej to zwykle za dużo.
Przenosiny w jedną i w drugą stronę
Wybór nie jest na zawsze. Stronę z WordPressa da się przenieść na Astro: treść z bazy danych trafia do plików, wygląd odtwarza się w komponentach, a adresy podstron zostają takie same. Te, które się zmieniają, dostają przekierowania 301, żeby strona nie straciła ruchu z Google. Formularze, wyszukiwarkę i inne funkcje z wtyczek trzeba zbudować od nowa, a panel znika.
Jak przenosimy strony z WordPressa na Astro i co zostaje po stronie Waszego zespołu, opisujemy na stronie usługi przeniesienia z WordPressa na Astro.
Droga w drugą stronę też istnieje. Treść w plikach łatwo zaimportować do WordPressa, a motyw trzeba zbudować. Przy każdej przeprowadzce najwięcej pracy wymagają funkcje, nie treść.
Częste mity
- „WordPress jest dziurawy.” Dziurawy bywa WordPress zaniedbany, z porzuconymi wtyczkami i bez aktualizacji. Dobrze utrzymany jest bezpieczny.
- „Strona statyczna nie ma formularzy ani wyszukiwarki.” Ma, tylko działają inaczej: przez małe funkcje, zewnętrzne usługi i indeks budowany przy publikacji.
- „Astro zawsze jest szybsze.” Gotowe pliki dają dobry start, ale ciężkie zdjęcia, filmy bez kompresji i skrypty zewnętrzne spowolnią każdą stronę. Dobrze zrobiony WordPress też jest szybki.
- „Google woli jedno z nich.” Google ocenia treść, strukturę i szybkość, a nie technologię.
- „Bez panelu firma jest skazana na agencję.” Treść w plikach to zwykły tekst, który łatwo przenieść, a repozytorium należy do Was. Nowy rodzaj podstrony i tak robi programista, także w WordPressie.
Jak wybrać: pytania na start
- Jak często zmieniacie treść i kto to robi? Co tydzień i kilka osób: raczej WordPress. Kilka razy w miesiącu albo rzadziej: Astro wystarczy.
- Czy strona potrzebuje funkcji na żywo? Sklep, konta, rezerwacje i płatności łatwiej zrobić na WordPressie.
- Czy marketing ma sam składać nowe podstrony z bloków? Jeśli tak, potrzebny jest panel.
- Kto będzie pilnował aktualizacji i kopii zapasowych? Jeśli nikt, strona statyczna jest bezpieczniejsza.
- Ile macie wersji językowych i kto je tłumaczy? Tłumacze pracujący w panelu wolą WordPressa, tłumaczenia w plikach dobrze pasują do Astro.
- Ile podstron ma strona i jak szybko jej przybywa? Setki podstron to dla Astro nic trudnego, dziesiątki tysięcy wymagają przemyślenia.
- Ile wtyczek trzyma dziś Waszą stronę przy życiu i ile z nich naprawdę potrzebujecie?
Jeśli macie WordPressa, który działa i ktoś o niego dba, nie ma powodu zmieniać go tylko dla nowej technologii. Jeśli strona prawie się nie zmienia, a i tak płacicie za hosting, licencje i aktualizacje, warto policzyć, czy przeniesienie na Astro się opłaci. W obu przypadkach chętnie pomożemy przy stronach www, od wyboru technologii po wdrożenie.