Zapytaj trzy agencje o brandbook, a możesz dostać trzy różne rzeczy. Jedna przyśle dwunastostronicową instrukcję logo. Druga gruby PDF z kolorami, krojami i wzorami wizytówek. Trzecia dokument, który zaczyna się od pytania, dla kogo jest marka i co obiecuje.
W podziale, którego trzymamy się w tym słowniku, brandbookiem jest tylko ta trzecia. Pierwsza to księga znaku, druga to księga identyfikacji wizualnej. Brandbook zawiera zasady wizualne, a do tego strategię i sposób mówienia marki. Zanim zamówisz, poproś o spis treści.
Co jest w środku
- Strategia: dla kogo jest marka, co obiecuje, czym różni się od konkurencji.
- Sposób mówienia: tone of voice, słownictwo, przykłady dobrych i złych komunikatów.
- Identyfikacja wizualna: logo, kolory, typografia, elementy graficzne i zdjęcia z zasadami użycia.
- Zastosowania: wzory materiałów, szablony, czasem postać bohatera marki, czyli brand hero.
Kiedy ma sens
Brandbook przydaje się wtedy, gdy o marce mówi wiele osób naraz: handlowcy, oddziały, dystrybutorzy, kilka agencji, nowi pracownicy. Każdy z nich codziennie podejmuje drobne decyzje. Jakim zdaniem otworzyć ofertę. Jakie zdjęcie dać do posta. Czy do klienta pisać „Pan”, czy po imieniu. Bez spisanych zasad każdy zdecyduje inaczej i marka zacznie się rozmywać.
Sam dokument to za mało. Gotowy szablon chroni markę skuteczniej niż reguła na czterdziestej stronie. Dla Fundacji MultiSport razem z brandbookiem powstały szablony i duet postaci brand hero, który zachęca do ruchu.