Połóż obok siebie ofertę handlową, post z firmowego profilu, tablicę przed wejściem i stopkę maila. Jeśli wyglądają jak od czterech różnych firm, to firma ma logo, ale nie ma identyfikacji wizualnej.
Identyfikacja to system. Logo jest w nim jednym z kilku elementów, a całość spinają zasady, które mówią, co z czym łączyć. Dobry system poznasz po tym, że materiał firmy rozpoznasz z daleka, zanim zobaczysz logo.
Z czego się składa
- Logo: znak w wersjach na różne tła i rozmiary.
- Paleta kolorów: kolory główne i uzupełniające, z zapisami do druku i na ekran.
- Typografia: kroje pisma i zasady ich używania w nagłówkach i tekście.
- Elementy graficzne: ikony, wzory, ilustracje, styl zdjęć.
- Układy i szablony: siatki i wzory materiałów, które zespół wypełnia treścią.
Zasady całego systemu spisuje się w księdze identyfikacji wizualnej.
Jedna myśl zamiast zbioru ozdobników
Najłatwiej utrzymać identyfikację, która wyrasta z jednej myśli o firmie. Dla PR Plastics, nowej firmy recyklingowej, zbudowaliśmy ją z kropek, czyli z granulek regranulatu. Dla Itrons z jednego heksagonu powstał system pięciu submarek. Z prostej formy, która coś znaczy, da się potem budować ikony, wzory i układy bez wymyślania wszystkiego od nowa.
Gdzie się rozjeżdża
Zaprojektowaliśmy ponad sto identyfikacji wizualnych i wiemy, że trudniejsza część zaczyna się po oddaniu projektu. Psuje się codzienność: oferta w starym szablonie, post złożony w pośpiechu, tablica zamówiona u przypadkowego wykonawcy. Identyfikacja działa wtedy, gdy ludzie w firmie mają gotowe szablony i wiedzą, jak z nich korzystać. Bez tego firma szybko wraca do czterech stylów naraz.