Linie metra, teczki w księgowości, kable w szafie serwerowej. Kolor mówi, co to jest, zanim ktoś przeczyta napis. W marce działa to tak samo, pod warunkiem że kolory są przypisane raz i na stałe.
Paleta kolorów mówi, jakich barw marka używa. Color coding nadaje wybranym barwom znaczenie.
Gdzie się sprawdza
- Grupa marek. Gdy marka matka i marki pod nią mają logotypy w tym samym układzie, kolor pomaga je od siebie odróżnić. Tak jest w Intima Clinic: sześć marek, jeden układ znaku i osobne kolory.
- Strona. Gdy każda marka albo dział ma swój kolor, łatwiej poruszać się po stronie i od razu wiadomo, w której części serwisu się jest. Po to kolory marek Intimy przeszły z druku na intimaclinic.pl.
- Budynek. Kolory pięter i stref ułatwiają wayfinding. Zielona linia na podłodze prowadzi do rejestracji, niebieska do laboratorium.
- Produkty. Warianty i linie produktów oznaczone kolorem łatwiej znaleźć na półce, a rozdziały katalogu po kolorowych brzegach stron. Etykiety Zippy Tail dla kotów dostały te same kolory kategorii co seria dla psów.
Kiedy kolor przestaje pomagać
- Gdy kolorów jest za dużo. Przy kilkunastu kategoriach barwy zaczynają się mylić. Wtedy lepiej pogrupować kategorie albo dodać drugi wyróżnik.
- Gdy kolor jest jedyną informacją. Około jeden na dwunastu mężczyzn ma zaburzenia widzenia barw, najczęściej czerwieni i zieleni. Kolor zawsze potrzebuje wsparcia: nazwy, numeru albo ikony. Na stronach wymagają tego też zasady dostępności cyfrowej.
- Gdy kolory się rozjeżdżają. Ten sam zielony na ekranie, z drukarki i na tablicy łatwo zamienia się w trzy różne zielenie. Każdy kolor kodu trzeba więc zapisać dla wszystkich technik: RGB, CMYK, Pantone, a przy oznakowaniu często też w RAL, wzorniku farb i lakierów.