Wizytówki z jednej drukarni, teczki z drugiej, naklejki z trzeciej. Leżą obok siebie na stole w sali konferencyjnej i firmowy pomarańcz ma trzy różne odcienie. Każda drukarnia wydrukowała to, co dostała w pliku. Tyle że w CMYK kolor powstaje dopiero na papierze, z czterech farb, a każda maszyna i każdy papier przesuwają go trochę w swoją stronę.
Kolor Pantone trafia do maszyny gotowy, jako osobna, wcześniej zmieszana farba. Wynik dalej zależy od papieru, ale jest dużo bardziej powtarzalny niż mieszanka czterech farb. Pantone ma też kolory, których CMYK nie złoży: nasycone pomarańcze, zielenie i fiolety, a do tego farby metaliczne i fluorescencyjne.
Kiedy Pantone ma sens
- kolor marki, który w CMYK wyraźnie traci, a ma wyglądać tak samo na wszystkich materiałach,
- papeteria drukowana w jednym lub dwóch kolorach,
- opakowania i duże nakłady, w których kolor musi się zgadzać w każdej partii,
- sitodruk na gadżetach, gdzie farbę i tak miesza się pod konkretny kolor.
Pantone kosztuje. W druku offsetowym każdy dodatkowy kolor to osobna płyta i osobna farba. W druku cyfrowym większość maszyn tylko symuluje Pantone z CMYK, więc sam numer w pliku nie gwarantuje koloru.
Jeden numer, dwa wzorniki
Ten sam numer ma osobne wzorniki na papier powlekany (C, od coated) i niepowlekany (U, od uncoated). Na papierze niepowlekanym farba wsiąka, więc kolor wychodzi spokojniejszy i mniej nasycony. Kolor sprawdza się we wzorniku dla papieru, na którym naprawdę pójdzie druk. Monitor pokazuje Pantone tylko w przybliżeniu.
W księdze znaku kolor marki ma numer Pantone obok zapisów CMYK, RGB i HEX. Przy doborze odpowiednika w CMYK pomaga wzornik Color Bridge, w którym kolor Pantone i jego wersja z czterech farb są wydrukowane obok siebie.